Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z życia szkoły

25 marca 2019

NR 91 (Marzec 2019)

Jak prawidłowo i bez lęku reagować na pisma rodziców?

378

Wedle art. 63 Konstytucji RP:

„Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej”. 

Zapytałam kilku dyrektorów, czy otrzymują pisma od rodziców, jak często się to dzieje, czego one dotyczą. I otworzyłam przysłowiową puszkę Pandory. 

     Po pierwsze: Zgodnie z ich przeświadczeniem – dzisiaj rodzicom wolno w szkole wszystko. Traktują ją jako firmę usługową, sami ustawiając się w roli wymagających klientów. Kadra pedagogiczna ma dbać przede wszystkim o to, by ich dziecko i oni zawsze byli zadowoleni. Jak im się coś nie podoba, jawnie okazują swoje niezadowolenie, krytykują, obwiniają, żądają, naciskają, oczywiście w imię dobra swych dzieci, bo: „Szkoła źle uczy, a nauczyciele to lenie… Nikt nie liczy się z naszym zdaniem, potakują, uśmiechają się, a i tak robią co chcą…”. Jednym słowem, jeśli coś jest nie tak, to winna jest szkoła i jej kadra. Gdy ciężki jest plecak pierwszoklasisty, mamie nie podoba się ocena z klasówki czy też podręcznik do matematyki zawiera błędy – wina zawsze leży po stronie nauczyciela. 

     Po drugie: Dyrektorzy nie lubią opowiadać na forum o pismach otrzymywanych od rodziców. Boją się niepotrzebnego rozgłosu, martwią się o reputację własną i szkoły, posądzenia o stronniczość, niekompetencję. Dlatego pomocy szukają raczej we własnym gronie. Tutaj udzielają sobie wsparcia, podpowiadają, jak sygnalizowaną przez rodzica sprawę załatwić tak, by nie narobił on większych problemów, nie poszedł z nią dalej: do wójta, kuratora oświaty, mediów.

POLECAMY

„Rodzice doskonale wiedzą, do jakich instytucji należy uderzyć, żeby załatwić coś w szkole. Wydział oświaty w naszym mieście ma tygodniowo po kilka różnych listów i telefonów. Jeśli my nie zainterweniujemy, rodzic odwołuje się do kuratorium. A jak i to nie pomaga, piszą do Rzecznika Praw Dziecka albo do Ministerstwa Edukacji. Jeszcze 10 lat temu to się prawie nie zdarzało. Jak już nic nie pomaga, zdarza się, że rodzice idą do mediów. To ostateczna forma nacisku na placówki. Żadna szkoła nie chce mieć rozgłosu w „Uwaga!” TVN” – mówi pracownica organu prowadzącego szkołę w kilkutysięcznym mieście.


To, o czym opowiedzieli moi rozmówcy, porównałam z wpisami na nauczycielsko-rodzicielskich forach internetowych i osobistym doświadczeniem zawodowym. W efekcie powstał tekst, którego intencją jest wskazanie, jak prawidłowo i bez lęku reagować na pisma rodziców – nadawców (przykłady są autentyczne) skierowane do dyrektora – ich odbiorcy. 


Rodzice piszą podania, prośby, wnioski i petycje 

Rodzice piszą indywidualnie lub zbiorowo. Piszą w każdej sprawie, którą uznają za ważną dla siebie lub dziecka, a także z poczucia solidarności z innymi rodzicami bądź z troski o jakość usług świadczonych przez szkołę. Forma, treść i styl tych pism bywają naprawdę różne. Jedne wyrażają szczerą troskę o społeczność uczniowską, edukację i bezpieczeństwo, drugie są zwyczajnie plotkarskie, napastliwe i oszczercze. Jedne dowodzą braku podstawowej wiedzy rodzica na temat roli i funkcjonowania szkoły, a inne świadczą o świetnej orientacji rodzica w tym, co dzieje się w szkole na co dzień. 


Przykład 1: „Proszę o pisemne wyjaśnienie skandalicznej dla mnie sytuacji. Dlaczego moja córka Kasia Z.,
uczennica klasy II, zamiast przebywać po lekcjach w świetlicy szkolnej i czekać tam na mnie – była w bibliotece. Kto ją tam wysłał, z jakiego powodu? Mamy XXI wiek, kto zmusza dziecko do czytania książek po pięciu ciężkich lekcjach. Ono ma odpoczywać, oglądać telewizję, bawić się…” (styczeń 2019).

 

Przykład 2: „Zwracam się z prośbą o wyrażenie zgody na odbycie przez mojego syna Bartłomieja B.,
ucznia klasy VII, zajęć z doradztwa zawodowego w trybie nauczania indywidualnego. Prośbę motywuję tym, że w czasie kiedy odbywają się te lekcje, syn ma zaplanowane dodatkowe zajęcia z gry na gitarze. Zaznaczam, że chodzi tylko o 5 godzin, jakie zostały mu do zaliczenia, bo 5 godzin odbył w tamtym semestrze” (styczeń 2019).


Odpowiadać, czy nie?

Dyrektor czyta każde pismo. Czasem przeciera oczy ze zdumienia, raz się zaśmiewa, innym razem wpada w panikę i zadaje sobie pytanie, czy naprawdę musi pisemnie odpowiadać na „coś” takiego? Odpowiedź brzmi TAK, chociaż w sprawie próśb i wniosków nie ma takiego ustawowego obowiązku. Warto jednak pamiętać, że udzielanie rodzicom odpowiedzi świadczy o prawidłowym postępowaniu dyrektora w zakresie współpracy z nimi. To właśnie zasada dobrej współpracy przemawia za pisemną formą odpowiedzi na pisma rodziców. Jak to zrobić profesjonalnie i w granicach prawa? Bez narażania się na potencjalny konflikt interesów?

Przede wszystkim:

  • Do każdej sprawy należy podchodzić indywidualnie, starając się zrozumieć sygnalizowany problem i okoliczności towarzyszące. Wymaga to czasami działań niestandardowych i kreatywnych. 
  • Trzeba sprawdzić wewnętrzne uregulowania szkoły, bowiem sposób przyjmowania i załatwiania spraw określa instrukcja kancelaryjna szkoły. Zasady załatwiania spraw może określać także statut szkoły. Nie każda prośba czy petycja składana przez rodzica wymaga od razu zwoływania posiedzenia rady pedagogicznej i podejmowania uchwały. A to zdarza się w niektórych placówkach nagminnie. Warto więc odświeżyć sobie wiedzę o ustawowych kompetencjach rady – tych stanowiących i tych opiniodawczych, a także sprawdzić zapisy w statucie swojej placówki. 
  • Jeśli jest taka potrzeba, należy zebrać od personelu pedagogicznego rzeczowe informacje na temat sytuacji opisanej przez rodzica i spokojnie je przeanalizować. 
  • Przygotowując odpowiedź, warto dokładnie przemyśleć jej treść, w tym wszystkie argumenty, na które chce się powołać, uzasadniając stanowisko zajęte w tej konkretnej sprawie. Takimi argumentami są ustalone fakty oraz konkretne zapisy odpowiednich rozporządzeń MEN oraz aktów prawa wewnątrzszkolnego (statut szkoły, regulaminy, program wychowawczo-profilaktyczny itd.). Zdarza się, że dyrektorzy o tym zapominają i – zamiast podać podstawę prawną (artykuł, paragraf i źródło jego pochodzenia) – piszą: „Zgodnie z obowiązującym prawem oświatowym… z zapisami w statucie szkoły…”. Nic dziwnego, że dociekliwy rodzic nieusatysfakcjonowany otrzymaną odpowiedzią drąży dalej, wysyła kolejne pismo, zarzucając szkole spychologię, stronniczość lub brak kompetencji. 
  • Dlatego w udzielanej rodzicowi odpowiedzi należy:

– starannie i możliwie najpełniej – w sposób jasny i przystępny – wyjaśnić, dlaczego dane rozwiązanie zostało przyjęte, uzasadnić przesłanki i motywy, jakimi kierował się dyrektor przy rozpatrywaniu zgłoszonej sprawy; 

– odnieść się do wszystkich problemów zawartych w piśmie i nie pozostawiać bez wyjaśnienia spraw, które wydają się mało istotne czy wręcz absurdalne;

– zadbać o aspekt psychologiczny, przyjazne słownictwo i ton, czyli prawo nadawcy do szacunku, równego i uprzejmego traktowania; w żadnym wypadku rodzic nie może odczuć, że podjęta przez niego sprawa jest ironizowana lub bagatelizowana – umiejętność dobrej komunikacji, opartej na szacunku, empatii i asertywności, dotyczy tak samo komunikatów formułowanych werbalnie, jak i na piśmie. 
 

Ważne! 

  • Skargi mogą być składane w formie ustnej (do protokołu) lub pisemnej (przesłane pocztą, faksem, za pomocą środków komunikacji elektronicznej), indywidualnie lub zbiorowo.
  • W protokole, który podpisują obie strony, umieszcza się datę przyjęcia skargi, imię i nazwisko oraz adres zgłaszającego skargę, zwięzły opis treści sprawy. Wnoszący skargę ma prawo domagać się potwierdzenia złożenia skargi.
  • O tym, czy pismo jest skargą, decyduje jego treść, a nie jego tytuł lub forma zewnętrzna. 
  • Skargi pisemne niezawierające imienia i nazwiska oraz adresu wnoszącego pozostawia się bez rozpoznania.
  • Jeżeli z treści skargi nie wynika dokładnie jej przedmiot, wówczas osobę, która ją złożyła, należy w ciągu siedmiu dni od doręczenia pisma wezwać, by dołączyła wyjaśnienia lub uzupełniła jego treść. Informuje się też skarżącego, że jeśli nie usunie tych braków, jego skarga nie zostanie rozpoznana. 
  • Dyrektor szkoły musi pamiętać o tym, że przy rozpatrywaniu skargi obowiązują go terminy określone w k.p.a. Oznacza to, że powinien daną sprawę załatwić bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca.

 

Rodzice piszą skargi 

Rodzice korzystają z konstytucyjnego prawa do złożenia skargi, a dyrektor szkoły ma obowiązek jej rozpatrzenia, to znaczy zbadania problemu i zajęcia stanowiska w zgłoszonej sprawie, zgodnie z procedurą rozpatrywania skarg zgłaszanych przez rodziców określoną w statucie szkoły. Każda szkoła musi posiadać takie szczegółowe regulacje, ponieważ ani ustawa Prawo oświatowe, ani ustawa Karta Nauczyciela nie zawierają żadnych unormowań odnoszących się do kwestii skarg, nie wskazują, w jaki sposób dyrektor szkoły ma rozwiązywać sytuacje konfliktowe między nauczycielami a rodzicami lub opiekunami uczniów. Ustalając zasady rozpatrywania skarg należy zadbać o to, by były zgodne z zasadami postępowania administracyjnego (zapisy k.p.a.) i regulowały co najmniej: formę skargi, zasady jej przyjmowania, tryb postępowania wyjaśniającego oraz termin rozpatrzenia. 
Praktyka wskazuje, że skargi rodziców dotyczą najczęściej kadry pedagogicznej – kwalifikacji i zachowania nauczycieli, sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, fałszowania dokumentacji szkolnej, nieprzestrzegania statutu szkoły, stosowania przemocy fizycznej i psychicznej oraz kwestii związanych z bezpiecznymi i higienicznymi warunkami nauki, zwłaszcza w najmłodszych klasach szkół podstawowych. Zdarzają się również skargi odnoszące się do treści prowadzonych lekcji lub spraw, które tak naprawdę nie mieszczą się w gestii szkoły. 
 

 

Przykład 3: „Żądam wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec nauczycielki Bożeny N. Ta pani nie powinna w ogóle być nauczycielką. Ona na lekcjach wychowawczych rozmawia z uczniami klasy VI o narkomanach i pijakach. To niedopuszczalne. Szkoła jest instytucją państwową, która ma dbać o dobre wychowanie młodych ludzi. Jakim prawem ta nauczycielka robi mojej córce wodę z mózgu. Za promowanie patologicznych zachowań należy ją zwolnić…” 
(listopad 2018).

Przykład 4: „Nauczyciel Jarosław K. łamie prawo bezpieczeństwa mojego syn...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy