Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z życia szkoły

17 maja 2018

NR 76 (Październik 2017)

Nauka dla samorozwoju, a nie dla ocen

0 208

Nauczyciele głoszą, że wiedza jest najwyższą wartością i głównym celem oświaty. Dlatego tak bardzo starają się jak najwięcej tej wiedzy przekazać uczniom, oczywiście, systematycznie kontrolując stopień jej opanowania przez uczniów, m.in. poprzez stawianie ocen. Dają tym samym każdemu uczniowi mniej lub bardziej czytelne komunikaty, i to już od pierwszych dni jego edukacji:

− Jesteś świetny/dobry/słaby/bardzo słaby.

− Popełnianie błędów jest złe.

Na etapie edukacji wczesnoszkolnej większość dzieci wręcz wyrywa się do odpowiedzi. Chcą się pochwalić wiedzą, nawet jeśli nie są jej pewni. Potem niestety, im starsza klasa, tym mniej rąk w górze. Powód jest prosty. Uczniowie już się zorientowali, że każda źle udzielona odpowiedź, każde ich potknięcie, każda słabość zostanie skrytykowana/oceniona przez nauczyciela (Janku, ty nie masz pojęcia o rysowaniu… Beatko, ty nigdy chyba nie pojmiesz odejmowania… Marku, jesteś najsłabszy z czytania w swojej klasie), więc nie chcą ryzykować. Bardzo szybko się też nauczyli, że ich głównym celem jest zdobywanie dobrych ocen – ku zadowoleniu nauczycieli i radości rodziców, a nie uczenie się dla przyjemności, samorozwoju, realizowania swoich zamiłowań i pasji czy poznawania świata. Rywalizują więc ze swoimi rówieśnikami i na podstawie ocen porównują się do nich. Ci, którzy dostają lepsze oceny, potrafią dokuczać swoim słabszym kolegom, wyśmiewać, lekceważyć, izolować od grupy równieśniczej. Nic dziwnego, że uczniowie otrzymujący złe oceny czują się wtedy gorsi. Zamiast koncentrować się na nauce, są skupieni przede wszystkim na uniknięciu poczucia klęski, wyeliminowaniu porażki. Uczą się kłamać, oszukiwać, sabotować działania własne i innych, a do tego tracą też pewność siebie, zaczynają wątpić w swoje możliwości, co poważnie osłabia ich motywację do jakiegokolwiek wysiłku.

W wielu szkołach nadal ignoruje się fakt, że każdy uczeń jest inny. Każdy ma swój własny sposób uczenia się, rozumienia świata, zapamiętywania informacji. Różne dzieci mają też różne potrzeby, pasje i marzenia. Zatem każde z nich powinno mieć indywidualną ścieżkę rozwoju, zaprojektowaną tak, aby pozwalała rozwijać osobisty potencjał i nabywać najważniejsze umiejętności. Niestety, szkoła pomija również kompetencje, które każdemu są niezbędne do życia we współczesnym świecie, jak: inteligencja emocjonalna, inteligencja finansowa, budowanie relacji i związków, komunikacja międzyludzka, umiejętność podejmowania decyzji, rozwiązywania problemów, analizowania i wyciągania wniosków, planowanie przyszłości, zarządzanie czasem i wiele, wiele innych.

I jak w tej sytuacji nasi podopieczni mają uczyć się dla zdobywania wiedzy w kontekście samorozwoju, a nie jedynie dla ocen? Jak ich przekonać, że…

Uczenie się dla samorealizacji –  to czysta przyjemność

Jesteśmy tak skonstruowani, że każdy z nas ma w sobie ciekawość świata. Chcemy wiedzieć, chcemy rozumieć, chcemy sami kształtować rzeczywistość

W wielu szkołach nadal ignoruje się fakt, że każdy uczeń jest inny. Każdy ma swój własny sposób uczenia się, rozumienia świata, zapamiętywania informacji. Różne dzieci mają też różne potrzeby, pasje i marzenia. Zatem każde z nich powinno mieć indywidualną ścieżkę rozwoju

wokół nas. Chcemy być aktywni i kreatywni na każdym etapie swojego rozwoju. Czy szkoła może w tym pomóc dzieciom i młodzieży? Tak, o ile nauczyciele rozumieją, że szkoła jest idealnym miejscem dla kształtowania prawidłowego, wszechstronnego rozwoju młodego człowieka oraz wiedzą, jak stwarzać ku temu odpowiednie i życzliwe warunki. By tak się stało, nauczyciele muszą podjąć następujące kroki:

  1.  Dokonać mentalnej wolty – autentycznie, a nie tylko deklaratywnie zaakceptować fakt, że w nauczaniu naprawdę chodzi o rozwijanie u uczniów wewnętrznej potrzeby uczenia się i doskonalenia i że temu zdecydowanie sprzyja współpraca uczniów ze sobą, a nie rywalizacja o oceny.
  2. Zdać sobie sprawę z tego, że przytłaczająca ilość testów, kartkówek i sprawdzianów nie zachęca uczniów do zdobywania wiedzy, często jest natomiast przyczyną chronicznego stresu, który skutecznie ich zniechęca do szkoły, i tym samym zabija motywację do eksplorowania wszystkiego, co nowe.
  3. Zrozumieć, że klasa szkolna składa się z wielu indywidualności mających różne potrzeby i oczekiwania, zadaniem nauczycieli jest więc stworzenie warunków do wyzwolenia kreatywności uczniów, zgodnie z następującymi zasadami:
  • Aby innych rozpalić do czegoś – trzeba samemu płonąć! Nauczyciel doskonale wie, jak powstaje wiedza, umie więc demonstrować uczniom „żywe myślenie”. Rezygnuje przy tym z bycia wyłącznie przekaźnikiem pewnej gotowej informacji, którą uczeń musi przyjąć, przyswoić i w odpowiednim momencie odtworzyć. Sam jest wciąż człowiekiem ciekawym wszystkiego, pielęgnującym swoje osobiste zainteresowania i pasje. Na co dzień ujawnia radość z zajmowania się nauką.
  • Wszyscy mamy wyobraźnię i wszyscy możemy ją rozwinąć. Zamiast przedstawiania wiedzy na dany temat w formie gotowego produktu, nauczyciel wyprowadza stosowne informacje drogą zespołowego rozważania, na podstawie już posiadanych umiejętności, korzystając m.in. z poprzednich doświadczeń uczniów.
  • Żeby mieć parę dobrych pomysłów, trzeba mieć dużo pomysłów. Zamiast wyszuk...

To wydanie dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy