Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z życia szkoły

8 listopada 2021

NR 115 (Listopad 2021)

Sposoby na odczarowanie świetlicy szkolnej z praktyki wychowawczyni

0 29

Świetlica szkolna jest integralną częścią szkoły – bez niej placówka nie mogłaby harmonijnie funkcjonować. Bywa jednak miejscem niedocenianym i często zapominanym. Podpowiadamy, jak uatrakcyjnić pobyt dzieci w świetlicy szkolnej i sprawić, że stanie się ona przestrzenią do pobudzania kreatywności.

Od wielu lat świetlica szkolna traktowana jest jako wartość drugorzędna w systemie edukacji – głównie jako dodatkowe miejsce opieki nad dziećmi, np. podczas nieobecności nauczycieli lub w innych nieoczekiwanych sytuacjach. Faktem jest, iż funkcjonuje ona w inny sposób i nie rozlicza się ze swoich działań podczas egzaminów, niemniej jednak stanowi bardzo istotny element w życiu szkolnym uczniów. Patrząc na świetlicę szkolną jako na miejsce w systemie edukacji, można niekiedy odnieść wrażenie, że jest piętą achillesową szkół. Mimo iż stawiano jej wielkie wymagania, tak naprawdę niewiele się w niej działo. Nie oszukujmy się, ale do niedawna świetlice szkolne nie cieszyły się zbyt entuzjastycznym nastawieniem dzieci i rodziców. Oczywiście, i w tym wypadku należy wystrzegać się generalizowania, jednak zważając na podejście i odczucia w stosunku do świetlicy szkolnej, można pokusić się o takie określenie i zauważyć, że nie wszystko poszło jak należy. 

POLECAMY

W ostatnich latach świetlice przeżyły przeobrażenie z różnych względów – funkcjonalnych, ale i czysto „technicznych”, ze wzrostem liczby dzieci uczęszczających do nich. Nadal jednak nie rozwiązano problemu związanego z samym pomysłem na ich funkcjonowanie. Świetlica pozostaje słabym punktem szkół – niewiele placówek może pochwalić się ich idealnym działaniem. Mam tu na myśli realizowanie zadań w taki sposób, że każda ze stron jest zadowolona, a dzieci chętnie biorą udział we wszystkich proponowanych im aktywnościach. Z wieloletnich obserwacji wynika, że mimo usilnych starań nadal nie wszystko udało się zrobić; mimo wielu prób i oczekiwań dyrektorów, nie potrafimy stworzyć miejsca atrakcyjnego dla dzieci. Wynika to z wielu różnych czynników, takich jak podejście i zaangażowanie nauczycieli, wychowawców, nakłady finansowe, aktywność dzieci. Czy możemy coś zmienić? Jeśli tak, od czego należałoby zacząć? Pokuszę się
o stwierdzenie, że świetlice nie zmienią się, jeżeli nie zmienimy oczekiwań w stosunku do ich działania i nie zaczniemy postrzegać ich jako ważnego elementu funkcjonowania szkoły. Nie zmienimy czegoś, na co nie mamy wpływu. Jednak zmiany możemy dokonać tylko wtedy, kiedy zaczniemy od siebie. Do zmiany potrzebne są chęci, pomysły i ciężka praca. Ale przede wszystkim zmiany trzeba chcieć, dlatego powinnyśmy zadać sobie kluczowe w całej sytuacji pytania: „Czy my tej zmiany chcemy?”, „Czy chcemy zmienić świetlice szkolne i stworzyć miejsca wyjątkowe, z których będziemy czerpać satysfakcję i energię do dalszej pracy?”.

Pierwszym i najważniejszym etapem czynienia świetlic lepszymi jest zmiana oczekiwań stawianych wychowawcom oraz samym świetlicom.

Każdy wychowawca świetlicy szkolnej doskonale zna oczekiwania dyrektorów z nią związane. Zastanówmy się zatem, skąd się biorą, dlaczego i po co.

5 największych wyzwań w funkcjonowaniu świetlicy

1. W pierwszej kolejności biorą się one z biurokracji, którą obciążona jest każda szkoła, braku znajomości upodobań dzieci, nacisków ze strony rodziców, zbyt wygórowanych wyobrażeń na spędzanie w niej czasu, a także bagatelizowania jej działalności. 

2. Drugim aspektem są oczekiwania dotyczące dzieci i czasu spędzanego przez nie w świetlicy. Większość dyrektorów oczekuje, że dzieci będą grzecznie siedziały przy stolikach, ładnie bawiły się na dywanie w niewielkich grupach, odrabiały prace domowe, czytały książeczki, grały w gry planszowe, układały klocki, puzzle lub inne twory konstrukcyjne, rozmawiały szeptem lub półgłosem, oczywiście poruszały się wolno, nie biegały, wstawały z miejsca tylko w odpowiednim celu (np. wyrzucenie czegoś do kosza lub wyjście do toalety), chętnie i aktywnie uczestniczyły w zaproponowanych przez wychowawcę działaniach – czy to plastycznych, czy muzycznych, czy też ruchowych. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy tak funkcjonująca świetlica w ogóle ma sens. Ograniczając dzieci w ich naturalnym rozwoju i swobodnym funkcjonowaniu, sprawiamy, że tracą one chęć do podejmowania jakichkolwiek działań, w tym do uczęszczania na zajęcia w świetlicy szkolnej. Nie od dzisiaj wiadomo, że aby prawidłowo się rozwijać, dzieci potrzebują ruchu i zabawy, która jest jednym z ważniejszych elementów ich rozwoju. Dlatego niezrozumiałe jest dla mnie ograniczanie im tej swobody poprzez ciągłe sprowadzanie ich do ławek i wymuszonej ciszy. Przecież nawet my, dorośli, mamy potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem, nauczycielem, przyjacielem. Dlaczego więc zabraniamy tego dzieciom? 

Kiedy dzieci przychodzą do świetlicy szkolnej, są już po kilkugodzinnym siedzeniu w ławkach albo przed kilkugodzinnym siedzeniem w ławkach. Świetlica nie jest salą lekcyjną, a spędzany w niej czas nie jest lekcją, podczas której dzieci mają siedzieć skupione w ławkach i przyswajać określoną wiedzę. To miejsce, w którym dzieci mają miło spędzić czas, miejsce spotkań z przyjaciółmi, rozmów, zabaw i odpoczynku. Tak naprawdę tylko tam dzieci mają czas na kontakt z rówieśnikami. Zważywszy na liczbę przedmiotów szkolnych, zajęć i zadań, jakimi dzieci są obarczane na co dzień, powinniśmy zadać sobie pytanie, czy naprawdę nie możemy zmniejszyć wymagań odnośnie do tego miejsca i czasu w nim spędzanego. Dzieci mają naturalną potrzebę ruchu i kontaktu z innymi. Wiemy, jak ważne są relacje w grupie społecznej i dziecięce przyjaźnie. Nie powinniśmy ich ograniczać. Naszym zadaniem jako placówki jest pielęgnowanie tych wartości. Świetlica powinna stać się azylem, o którym dzieci wiedzą, że mają tu czas na wspólną rozmowę, podzielenie się swoimi opiniami, rozmowy o grach, książkach i innych zainteresowaniach – o tym, o czym mają ochotę mówić. Dzieci powinny czuć, że to miejsce jest dla nich, a nie odwrotnie. Należy zrozumieć, że dzieci po siedmiu lekcjach nie będą chciały czytać książek i odrabiać lekcji, bo po lekcjach chcą mieć w końcu czas na rozmowy. Świetlica rządzi się swoimi prawami i nie należy jej wkładać do jednej szuflady razem z zajęciami lekcyjnymi.

3. Odrębnym problemem, a raczej oczekiwaniem, jest odrabianie zadań domowych. Zadania domowe, jak sama nazwa wskazuje, są zadaniami do odrobienia w domu. Większość rodziców oczekuje jednak, że dzieci będą je odrabiały w świetlicy.

Świetlica to miejsce radosnej zabawy, swobodnych rozmów i miłego spędzania czasu po ciężkim czasie nauki i krótkich przerwach. 

Rozumiem złożoność problemu, brak czasu, ogrom zajęć dodatkowych po lekcjach. Jednak po lekcjach dziecku należy się odpoczynek i czas tylko dla niego. W wielu szkołach odchodzi się od zadań domowych, ponieważ uważa się, że przestały spełniać swoją funkcję, jednak są takie szkoły, w których jest ich aż nadto. Jeżeli dziecko odpocznie, porozmawia czy spędzi czas inaczej, a później uzna, że ma siłę na odrabianie pracy domowej, to należy wyznaczyć mu na to zaciszne miejsce. Jeżeli natomiast widzimy, że jest to dla niego konieczność, coś, co musi robić pod przymusem, to taka praca nie ma żadnego sensu, ponieważ dziecko nie będzie skupiało się na czynnościach, które wykonuje, a co za tym idzie – nie wyciągnie z tego procesu niczego wartościowego dla siebie. W takiej sytuacji lepiej, żeby odrobiło zadanie w domu w skupieniu, a nie w świetlicy – w roztargnieniu, będąc myślami wśród przyjaciół. Dlatego tak ważne jest, aby wychowawca mógł podejmować w tej kwestii decyzje i nie czuł odgórnego przymusu i obowiązku narzucania dzieciom konieczności odrabiania pracy domowej. Powinno się w tej kwestii zaufać wychowawcom świetlicy, ponieważ oni doskonale wiedzą i widzą, jak dziecko się czuje, zachowuje i czego potrzebuje.

Owszem, trudno odeprzeć naciski rodziców, ale czasami warto zawalczyć o spokojny rozwój dziecka. Rzeczowa rozmowa poparta trafnymi argumentami powinna przekonać rodziców do zmiany nastawienia. Rozmowa i prowadzenie dialogu mają znaczenie dla prawidłowego rozwoju dzieci, dlatego tak ważną rolę odgrywają relacje społeczne oraz grupa rówieśnicza w życiu 
szkolnym. 

4. Jednym z wielu oczekiwań, z jakimi mierzy się świetlica szkolna, jest utrzymanie ciszy, co jest sprzeczne z naturalnym rozwojem dzieci. Oczywiście, nie podważam konieczności wprowadzenia ogólnie panujących zasad, a także potrzeby ciszy i spokoju. Wiem, że hałas jest naszym przeciwnikiem, ale należy uszanować (a wręcz docenić) rozmowy prowadzone normalnym tonem czy też spontaniczne zabawy, podczas których dzieci okazują radość. Nie powinniśmy zatem wprowadzać bezwzględnej ciszy jako nieodłącznego elementu zajęć czy głównej zasady przebywania w świetlicy. 

Bardzo zależy mi na podkreśleniu i uświadomieniu wszystkim, że świetlica to miejsce radosnej zabawy, swobodnych rozmów i miłego spędzania czasu po ciężkim czasie nauki i krótkich przerwach. Nie odbierajmy tego dzieciom, dajmy im trochę swobody i pozwólmy im po prostu być dziećmi.

5. Ostatnim, ale jakże istotnym aspektem jest oczekiwanie związane z obowiązkowym prowadzeniem zajęć przez wychowawców. Świetlica szkolna jest miejscem, w którym przebywają dzieci w zróżnicowanym wieku. Należy wziąć pod uwagę wiele rzeczy, w tym również fakt, że nie wszystkie dzieci będą zainteresowane danym tematem i wyrażą chęć uczestniczenia w zajęciach. Należałoby zatem dopuścić możliwość swobodnego spędzania czasu i brak przymusu prowadzenia określonych aktywności (oraz uczestniczenia w nich przez dzieci). Pozwólmy wychowawcom decydować o tym, jak powinien wyglądać dzień w świetlicy szkolnej, i dobierać zadania oraz aktywności w myśl zasady „podążania za dziećmi”. 

Mając na uwadze wszystkie aspekty pracy w świetlicy szkolnej oraz fakt, iż jest to praca specyficzna, rządząca się innymi prawami niż lekcja, warto zadać pytanie o to, co wspólnie możemy zrobić, aby odczarować to miejsce i sprawić, aby stało się azylem dla wszystkich dzieci.

Co warto zmienić?

1. Po pierwsze należa...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy