Między młotem a kowadłem – szkoła wobec skłóconych rodziców

Nowoczesna szkoła

Poniedziałek, 8:30, sekretariat szkoły. Matka dziecka złożyła tydzień temu pisemny sprzeciw wobec publikowania wizerunku córki na stronie szkoły. Dziś rano pojawił się ojciec z pismem – dziecko mówi w domu, że czuje się wykluczone; ojciec domaga się, aby szkoła publikowała wszystkie zdjęcia z życia klasy, włącznie z tymi, na których jest jego córka. „To moje prawo rodzicielskie” – podkreśla. – „Żona nie może mi dyktować, co mam robić”.

Wtorek, 14:00. Telefon od ojca innego ucznia. Wymaga natychmiastowego przekazania mu aktualnego adresu zamieszkania syna. Dodaje: „To moje dziecko, mam prawo wiedzieć, gdzie jest”. Sekretarka pamięta jednak, że miesiąc temu matka składała oświadczenie o Niebieskiej Karcie wobec tego właśnie ojca.

Środa, 9:00. Ojciec dziecka składa w sekretariacie wniosek – żąda udostępnienia całej korespondencji między szkołą a matką dziecka za ostatni rok. „Mam prawo wiedzieć, co ona z Wami uzgadnia za moimi plecami” – tłumaczy.

Czwartek, 11:00. Matka innego ucznia wpada do
sekretariatu z wyrokiem sądu – „Mój były mąż ma ograniczoną władzę rodzicielską. Od teraz wszystkie decyzje dotyczące mojego syna podejmuję wyłącznie ja”. 

To nie są teoretyczne scenariusze. To rzeczywistość polskich szkół w 2025 r. Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2024 r. rozwiodło się około 57 tysięcy par małżeńskich, podobnie jak rok wcześniej, gdy w 2023 r. sądy orzekły 56 892 rozwodów. Ponad 57% rozwodzących się małżeństw posiada dzieci, a to oznacza każdego roku dziesiątki tysięcy kolejnych dzieci, które doświadczają rozwodu rodziców. I coraz częściej ich konflikty lądują na biurku dyrektora szkoły.

Problem w tym, że żadna instrukcja, żaden podręcznik nie wyjaśnia krok po kroku, co robić, gdy jeden rodzic domaga się czegoś, a drugi kategorycznie zakazuje tego samego. Kadra zarządzająca placówek oświatowych staje między młotem a kowadłem, często nie wiedząc, czyją wolę powinna wypełnić.

Kiedy życie jest bogatsze niż prawo

Zadaniem szkoły jest przede wszystkim edukacja i rozwój dzieci. Najbliższymi partnerami w tym procesie są rodzice. Ale co zrobić, gdy ci partnerzy toczą ze sobą wojnę, a szkoła staje się polem bitwy?

Istniejące przepisy umożliwiają zazwyczaj udzielenie całkiem jasnych odpowiedzi w takich sytuacjach, problem w tym, że przepisy są rozrzucone po różnych regulacjach, wymagają interpretacji i dopasowania do danego kontekstu, a to nie jest proste. 

A sytuacji prawnych rodziców może być wiele: oboje mogą mieć pełnię praw rodzicielskich, jedno może mie...

TA CZĘŚĆ SERWISU DOSTĘPNA JEST TYLKO DLA PRENUMERATORÓW.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów
Zaloguj się

Dołącz do 8000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu prawa oświatowego, zarządzania placówką i nowoczesnych rozwiązań edukacyjnych.

Otrzymuj co 2 miesiące gotowe rozwiązania do wdrożenia w placówce oświatowej, zgodne z wymogami MEN oraz najnowszymi trendami w edukacji.

1400 artykułów online
15 lat doświadczenia
Dostęp online i offline
143 numery archiwalne
900 dokumentów online
40 autorów – specjalistów
Monitor Dyrektora Szkoły • Prenumerata już od 399 zł/rok

Przypisy