Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z życia szkoły

4 grudnia 2019

NR 98 (Grudzień 2019)

Kiedy zachowanie „niegrzecznego Jasia” zagraża bezpieczeństwu innych

57

Jaś w napadzie szału rzuca krzesłami, chowa się pod ławkę z przeraźliwym piskiem, wyzywa innych uczniów, popycha nauczycielkę, biega po klasie zrzucając wszystko ze stolików, uderza znienacka kogoś w plecy, głowę, twarz, krzycząc przy tym: Jestem zły… Ty już nie żyjesz…

Znacie Państwo takie sytuacje? Oczywiście, bo występują w szkole ostatnimi laty dość często i na pierwszym etapie edukacji – w klasach I–III (6–9 lat). Potwierdzeniem tego są nie tylko doniesienia medialne, ale także relacje samych nauczycieli, przyznających otwarcie, że do szkół przychodzi coraz więcej dzieci mających najróżniejsze kłopoty emocjonalne i zaburzenia psychotyczne, choć intelektualnie dzieci te nie odbiegają od reszty. Nie odnajdują się w klasie, nie kontrolują swojego zachowania.
Jak rozwiązać ten problem, zwłaszcza gdy rodzice agresywnych uczniów zaprzeczają istnieniu problemu, odmawiają współpracy? Czy jest na to jakiś mądry sposób?

Dzisiaj wygląda to mniej więcej tak…

Kto choć raz spróbował spędzić w szkole kilka godzin jednego dnia, doskonale wie, że bycie z dziećmi jest trudne, obciążające i wyczerpujące, szczególnie dla nauczyciela, któremu trafiło się w klasie choćby tylko jedno tak trudne dziecko. Zamiast poświęcać uwagę wszystkim uczniom, nauczyciel zmuszony jest koncentrować większość czasu i uwagi tylko na nim. Na dodatek wieść o „niegrzcznym Jasiu” i jego wyczynach szybko roznosi się po całej szkole, wycieka poza jej mury. Wtedy rodzice pozostałych uczniów zwierają szyki, zawiązują koalicję i zaczynają naciskać na nauczyciela i dyrekcję, żądając, by coś z tym Jasiem zrobili, bo nie dość, że stanowi zagrożenie dla innych dzieci i uniemożliwia im normalne korzystanie z lekcji, to jeszcze swym zachowaniem zwyczajnie ich demoralizuje. Wywierana przez rodziców presja powoduje u nauczyciela napływ przykrych emocji, złość, frustrację, poczucie osamotnienia i bezsilności. W takim oto stanie stara się podejmować różne działania, czesto niestety chaotyczne i rozpaczliwe, dyscyplinuje chłopca (i jego rodziców) prośbami i groźbami, wdraża – od przypadku do przypadku – obowiązujący w szkole system kar i konsekwencji. Czas ucieka, a pożądanych efektów brak. Wtedy pojawia się myśl, jak by to „usunąć” Jasia z klasy. Pomysłów jest wiele: przenieść go do innej szkoły, nadać mu status dziecka niepełnosprawnego i przydzielić tzw. nauczyciela wspomagającego, zorganizować zindywidualizowaną ścieżkę kształcenia lub nauczanie indywidualne w domu… Rusza machina wdrożeniowa, gromadzona jest dokumentacja (notatki służbowe, opinia pedagoga szkolnego, skargi rodziców), do kuratorium oświaty i poradni psychologiczno-pedagogicznej wysyłane pisma-wnioski. Ale czy to rozwiązuje problem nietypowych zachowań „niegrzecznego Jasia”? Przecież w innej szkole, w małej grupie czy w relacji chłopca sam na sam z nauczycielem historia może się powtórzyć, bo zastosowana przez szkołę strategia niczego w jego sytuacji nie zmienia. Nauczyciele nadal będą doświadczali, że coś jest „nie tak” z tym dzieckiem. Dlaczego więc nie spróbują rozwiązać tego problemu w inny sposób?

Czy jutro może to wyglądać inaczej?

Trudno nie zgodzić się z faktem, że „niegrzeczny Jasio” potrzebuje mądrej, przemyślanej i efektywnej pomocy psychologiczno-pedagogicznej ze strony dorosłych. W szczególności ze strony nauczycieli i specjalistów szkolnych, którzy mają z nimi kontakt na co dzień, są świadkami prezentowanych zaburzonych, nietypowych, nieakceptowanych zachowań, sami też doświadczają ich skutków. Bezspornym faktem jest również to, że za zorganizowanie i udzielanie tejże pomocy odpowiada dyrektor szkoły. Do jego kompetencji należy więc w pierwszej kolejności:

  • jasne i konsekwentne wyrażenie zdecydowanych oczekiwań względem odpowiedzialności nauczycieli w zakresie rozwiązywania problemów trudnych zachowań uczniów,
  • wyraźne określenie roli pedagoga i psychologa szkolnego jako konsultanta oraz lidera zespołu wychowawczego – nie szkolnego egzekutora, strażnika, ratownika czy policjanta,
  • wspomaganie nauczycieli (nadzór pedagogiczny), m.in.poprzez nawiązanie współpracy z odpowiednimi instytucjami pomocowymi i placówkami doskonalenia zawodowego, które udzielą nauczycielowi wsparcia merytorycznego i psychologicznego w budowaniu szkolnej strategii pracy z „niegrzecznym Jasiem”, a nawet kilku strategii alternatywnych przećwiczonych z nauczycielami na zajęciach warsztatowo-treningowych. 

Oczywiście, poza nieugiętą postawą samego dyrektora-lidera stymulujacego kreatywność współpracowników, potrzebne sę także następujące elementy:

  • Gotowość nauczycieli, a przynajmniej sporej ich części, do zaangażowania się w niełatwą pracę wychowawczą z takimi „Jasiami”, do współpracy nie tylko w budowaniu, ale i w rzetelnym realizowaniu wspólnie przyjętej strategii. m.in. w oparciu o przestrzeganie dwóch poniższych zasad:
    - uczeń o nietypowych zachowaniach nie potrzebuje ani większej dyscypliny i więcej zasad, ani wymuszania dobrego zachowania karami i groźbami, bo takie środki działają często jak płachta na byka; im bardziej nauczyciel próbuje wymuszać na uczniu posłuszeństwo, dyscyplinować go i przywoływać do porządku, tym gorzej on się zachowuje;
    - „niegrzeczny Jasio” potrzebuje zwiększonej, ale życzliwej uwagi, szacunku i przyjaźnie nastawionych do niego dorosłych, którzy będą chcieli i umieli mu pomóc, zrozumieć jego trudności i problemy, otwarcie z nim rozmawiać i właściwie postępować.
  • Konsekwencja w działaniu, bo zrealizowanie jednej strategii może nie wystarczyć. Nauczyciele, którzy zdecydują się na taką drogę, muszą na niej wytrwać, pokonać opór w sobie i w innych, odważnie zmieniać swój styl działania wobec Jasia. Z czasem, kiedy klimat współpracy umocni się w szkole, może się okazać, że wiele spraw dokonuje się w spontanicznych kontaktach pomiędzy nauczycielami, którzy szybko dostrzegają konieczność włączenia się w daną sytuacje problemową, bez oporu komunikują się ze sobą i rozwiązują ją w przemyślany sposób.

Tak naprawdę to szkoła już teraz ma narzędzia, a niejedna szkoła ma również nauczycieli, którym trzeba tylko stworzyć odpowiednie warunki, aby spokojnie mogli się zająć problemem „niegrzecznego Jasia”, dziecka zagrożonego niedostosowaniem społecznym, nieprzystosowanego do funkcjonowania w klasie. Konieczna jest oczywiście współpraca z rodzicami/opiekunami prawnymi dziecka i odpowiednie ich do niej motywowanie, rzecz jasna pozytywne – wskazywanie na „zyski” dla dziecka i dla całej rodziny, bez nakazów i straszenia katastroficzną wizją tego, co się stanie, jeśli dziecko nie zmieni swojego zachowania lub rodzice będą odmawiać współpracy.

1. Krok

Definiowanie problemu w oparciu o pogłębioną analizę sytuacji dziecka i jego funkcjonowania, zebranie od innych nauczycieli, rodziców informacji dotyczących okoliczności występowania nietypowych zachowań dziecka: kiedy one występują, w jakich sytuacjach i okolicznościach, w jakich miejscach, przy kim pojawiają się te zachowania, jak długo trwają… Ważne, aby podawać konkretne przykłady zachowań z odniesieniem do sytuacji, w jakich się zdarzyły. Określenia oceniające dziecko, np. złośliwy, agresywny, wulgarny itp., są zupełnie nieprzydatne, bo nie dają informacji potrzebnych do diagnozy zaburzeń zachowania i planowania działań korygujących. Warto, aby nauczyciele i wszystkie osoby, które uczestniczą w pracy nad opracowaniem takiej strategii, jeszcze przed spotkaniem przygotowali sobie taki opis zachowań, nie zapominając o mocnych stronach dziecka, jego potencjale rozwojowym.

2. Krok

Formułowanie hipotezy. To nic innego jak zastanowienie się nad tym, dlaczego dziecko tak się zachowuje, co wtedy czuje, jaki jest cel tych zachowań, czego dziecko potrzebuje od dorosłych, od rówieśników, jakie potrzeby zaspokaja, zachowując się w ten sposób, jakie korzyści odnosi z takiego zachowania, co na niego działa, a co nie działa….

3. Krok

Co w zamian? To etap zastanowienia się nad tym, jakimi innymi zachowaniami zastąpić te niewłaściwe, aby dziecko osiągnęło z tych nowych zachowań korzyści, by czuło się dowartościowane, chciane i bezpieczne w szkole. To wymaga od każdego nauczyciela przejęcia inicjatywy, zachęcania dziecka do współpracy i zaangażowania. Uczenie zasad i pożądanych zachowań nie odbywa się w specjalnie do tego wyznaczonym czasie i miejscu, lecz codziennie, w każdej minucie kontaktu nauczyciela z dzieckiem, poprzez każdy jego gest, wyraz twarzy, miny, uśmiechy, marszczenie brwi, postawę ciała, wypowiadane słowa, precyzyjnie formułowane komunikaty co do oczekiwań.

4. Krok 

Opracowanie planu działania i wprowadzenie go do realizacji, czyli co i kto zrobi, kiedy i w jaki sposób. Ustalenia dotyczące zadań realizowanych w strategii muszą być konkretne i możliwe do zrealizowania. Należy też określić czas ich realizacji oraz osoby odpowiedzialne. Okres, na jaki buduje się taką strategię, zależy od dynamiki zmian w sytuacji dziecka. W sytuacjach kryzysowych, gdzie nauczyciele mają do czynienia z wysokim stopniem zagrożenia i dużą dynamiką zmian, warto budować plan krótkofalowy, wybierając tylko kilka działań, które zostaną zrealizowane w pierwszym etapie pracy – przez tydzień, dwa tygodnie, najwyżej miesiąc, oczywiście z koniecznością ciągłego monitorowania sytuacji, a także szybkiego reagowania na zmieniające się wydarzenia i modyfikowania strategii. 
Plan działania powinien obejmować następujące elementy: 

  • Codzienne oddziaływania nauczycieli ukierunkowane na:
    - modyfikację zachowania ucznia poprzez zmianę otoczenia w jego środowisku, np. poprzez niedopuszczanie do tego, aby uczeń na przerwach i po lekcjach przebywał z tymi uczniami, którzy dają mu złe wzorce, przed którymi może się popisywać lub stymulują jego nietypowe zachowania, dbanie o to, by na lekcji pracował z dala od kolegów, którzy rea...

To wydanie dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Szkoły"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy