Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z życia szkoły

15 grudnia 2021

NR 116 (Grudzień 2021)

Jak wspierać uczniów i ich rodziców w racjonalnym korzystaniu z sieci?

0 37

Kiedy warto zacząć wprowadzać młodych ludzi w świat internetu i technologii cyfrowych? Czy szkoła powinna być miejscem, w którym te technologie istnieją tylko tam, gdzie jest to absolutnie niezbędne, czy też powinna w jak największym zakresie towarzyszyć uczniom w odkrywaniu cyfrowego świata? Podpowiadamy, co dyrektorzy i nauczyciele mogą robić na co dzień, żeby edukować uczniów i ich rodziców w zakresie nowych technologii oraz zadbać o racjonalne korzystanie z nich.

Rola dyrektora/dyrektorki jest w tym obszarze niezwykle istotna – to on/ona modeluje bowiem codzienne zachowania w szkole, a także sposób komunikacji i kreowania przestrzeni do dyskusji, które nauczyciele następnie przenoszą na własne relacje z uczniami i uczennicami w klasie. Dyrektor/dyrektorka, budując ze swoimi nauczycielami partnerskie relacje oparte na szacunku i zaufaniu, tworzy atmosferę, która pomaga im otwarcie rozmawiać o tym, jak młodzi ludzie korzystają z sieci, czego tam szukają i czego się obawiają. 

POLECAMY

Inquiry-based learning jako metoda ucząca odpowiedzialności

Pandemia pokazała, że niezależnie od naszej opinii w kwestii wykorzystywania nowych technologii w procesie edukacji w niektórych wypadkach stają się one jedynym możliwym wyborem: głównym narzędziem uczenia się, nawiązywania kontaktu, a następnie – budowania i utrzymywania relacji z rówieśnikami i nauczycielami. Dlatego my, dorośli, musimy być gotowi na mądre wprowadzanie młodych ludzi w cyfrowy świat. 
Warto skorzystać tu z analogii związanej z metodą inquiry-based learning, która pokazuje, jak kształcić przyszłych naukowców i naukowczynie. Zakłada ona, że uczniowie i uczennice nigdy nie są od razu „gotowi na odkrywanie” (czyli samodzielne prowadzenie eksperymentu naukowego czy, w naszym przypadku, samodzielne korzystanie z sieci); że jest to proces, w którym oddawanie odpowiedzialności musi odbywać się stopniowo. Należy jednak oddawać ją wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, żeby przygotować młodego człowieka do podejmowania świadomych i przemyślanych wyborów w przyszłości. W tym procesie równie ważną rolę, jak gotowość uczniów i uczennic do wzięcia odpowiedzialności, odgrywa to, czy na fakt samodzielnego odkrywania przez nich gotowi są sami nauczyciele i nauczycielki – czy potrafią pokierować uczniem i uczennicą tak, by ci dotarli tam, gdzie potrzebują, a jednocześnie w odpowiedniej chwili stanąć z boku. 
W nauczaniu początkowym uczniowie i uczennice będą tego wsparcia potrzebować zdecydowanie najwięcej; pod koniec szkoły podstawowej pojawią się już obszary całkowitej samodzielności. To niezbędny proces, który pomoże młodym ludziom stać się rozsądnymi i odpowiedzialnymi użytkownikami i użytkowniczkami sieci.
W programie Asy Internetu, realizowanym w Polsce przez Fundację Szkoła z Klasą – który uczy bezpieczeństwa oraz przestrzegania wartości w sieci – postanowiliśmy przyjrzeć się temu tematowi i przeanalizować wyniki przeprowadzonych badań.

Jak dzieci i dorośli korzystają z internetu?

Jeszcze niedawno wydawało się, że dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej korzystają z urządzeń mobilnych podłączonych do sieci na tyle sporadycznie, że nie ma powodu się tym zajmować. Powstawało sporo badań dotyczących aktywności w sieci dzieci powyżej 
12. roku życia. W ostatnich latach to się jednak zmieniło. Dlaczego i kiedy młodsze dzieci korzystają z sieci oraz czy na pewno internet przynosi same szkody? 
Według najnowszych badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej 27% dzieci wkracza do świata internetu jeszcze przed rozpoczęciem nauki w szkole (5% – poniżej 4. roku życia, 22% – do 6. roku życia). Wyniki badania „Brzdąc w sieci – zjawisko korzystania z urządzeń mobilnych przez dzieci w wieku 0–6 lat” wskazują jednak na to, że średni wiek inicjacji jest jeszcze niższy i wynosi 2 lata i 2 miesiące. Najniższy podany wiek, w którym dzieci rozpoczęły korzystanie z urządzeń mobilnych, to pierwszy miesiąc życia!
Warto podkreślić, że wspólne ustalanie zasad i towarzyszenie dziecku podczas korzystania z sieci jest znacznie ważniejsze od stosowania technicznych narzędzi kontroli rodzicielskiej. Te drugie mogą pełnić jedynie funkcję wspomagającą, ponieważ nauka mądrego używania internetu jest jak nauka np. czytania – polega na pokazywaniu kolejnych kroków, a nie na ścisłej kontroli.
 

Wykres 1. Jak dzieci i dorośli korzystają z internetu?


Równocześnie deklaracje dzieci zawarte w badaniach dowodzą, że rodziny bardzo rzadko spędzają czas w sieci razem. Według wspomnianego już raportu „Brzdąc w sieci” rodzice i opiekunowie dzieci w wieku do 6 lat pozwalają podopiecznym korzystać z urządzeń mobilnych najczęściej wówczas, gdy nie mają energii lub pomysłu na zabawę z dzieckiem, kiedy potrzebują chwili dla siebie albo muszą zająć się obowiązkami domowymi. Z raportu wynika, że prawie dwie trzecie rodziców pozwalają dziecku korzystać z urządzeń mobilnych w ramach nagrody. Tyle samo rodziców deklaruje, że pozwala dziecku korzystać np. ze smartfona albo tabletu, gdy ono płacze lub marudzi. Jeszcze więcej – gdyż ponad 80% rodziców – włącza dziecku smartfon lub tablet, gdy jest ono znudzone. Mali respondenci odpowiadają z kolei, że w większości (88%) korzystają z treści adresowanych do ich grupy wiekowej (są to: filmy, bajki, gry, kolorowanki itp.). Blisko troje na czworo dzieci twierdzi, że używa urządzeń mobilnych podczas podróży samochodem (lub innym środkiem transportu), co drugie dziecko korzysta z sieci podczas spożywania posiłków, a co dziewiąte – podczas korzystania z toalety.
Ciekawe wydaje się również zderzenie deklaracji dzieci i rodziców co do czasu spędzanego w sieci – wynika z niego, że rodzice nie zawsze mają pełny obraz sytuacji. Można to wywnioskować z analizy wykresu 1.
Rodzice całkiem trafnie typują najczęściej użytkowane serwisy i aplikacje, z których korzystają ich dzieci. Większe różnice pojawiają się w przypadku pytań dotyczących aktywności dzieci w tych serwisach. Dzieci częściej komentują, a rzadziej publikują własne zdjęcia, niż wskazują na to ich rodzice. Rozmowa o praktykach dzieci w sieci to dla rodziców i opiekunów pierwszy krok do budowania zaufania i otwartości na rozmowę – np. o trudnych sytuacjach i treściach, które mogą dzieci zaniepokoić.
A jak jest ze starszymi dziećmi? Jak często młodzież korzysta z sieci? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka prosta. Co dzisiaj oznacza korzystanie z sieci? Jak ty odpowiedział(a)byś na pytanie o to, jak często korzystasz z sieci? Dzięki pakietom mobilnym jesteśmy stale podłączeni do internetu. Nie musimy aktywnie wpatrywać się w ekran komputera czy smartfona – może akurat biegamy, słuchając muzyki z sieci; albo jedziemy samochodem, korzystając z nawigacji online? A może po prostu spacerujemy, a w kieszeni co rusz wibruje nam smartfon, informując w ten sposób o kolejnej otrzymanej wiadomości? Dlatego właśnie już samo pytanie o czas korzystania z internetu bywa problematyczne. 
Zgodnie z wynikami badania „Nastolatki 3.0” niemal połowa młodych ludzi (44,6%) szacuje, że korzysta z sieci przez minimum 4 godziny dziennie, a tylko kilka procent z nich robi to kilka razy w tygodniu lub rzadziej. W badaniach tych brali udział nastolatkowie w wieku 13 i 17 lat. 
Badania prowadzone dla szerszej grupy wiekowej (9–17 lat, EU Kids Online 2018) prezentują nieco odmienne wyniki – rozróżniają przy tym dni robocze (kiedy młodzież korzysta z sieci średnio przez 2 godziny) i weekendy (średnio przez 3 godziny). Osób, które nie korzystają z internetu wcale lub prawie wcale, jest odpowiednio 7% w dni robocze i prawie 5% w weekendy.
Przyjrzyjmy się teraz, co badania mówią o tym, w jaki sposób młodzież korzysta z sieci. 
Otóż okazuje się, że jej głównymi aktywnościami w sferze wirtualnej są: 

  • słuchanie muzyki (65,4%), 
  • oglądanie filmów i seriali (62,1%), 
  • komunikacja z rodziną/znajomymi (61%), 
  • korzystanie z mediów społecznościowych (59,4%), 
  • odrabianie lekcji (50,6%), 
  • granie w gry online (40,8%), 
  • poszerzanie wiedzy w ramach zainteresowań, hobby (37,1%), 
  • korzystanie ze sklepów internetowych, serwisów 
  • aukcyjnych (24,6%), 
  • przygotowanie do sprawdzianów, klasówek (21,2%), 
  • przeglądanie wiadomości i czytanie artykułów (18,9%), 
  • korzystanie z poczty e-mail (18,1%), 
  • poszerzanie wiedzy potrzebnej do szkoły (15,5%), 
  • tworzenie grafiki, muzyki, filmów, przetwarzanie zdjęć (8,3%), 
  • przeglądanie i/lub udział w dyskusjach na forach (6,6%), 
  • prowadzenie własnego bloga, fanpage’a, strony internetowej (3,5%), 
  • komunikacja z nauczycielami (3,4%), 
  • załatwianie spraw urzędowych i/lub płacenie rachunków (3,1%), 
  • korzystanie z kursów e-learningowych (1,6%).

Spójrz na te wyniki z własnej perspektywy jako dyrektora/dyrektorki. Czy właśnie tego się spodziewałeś(-łaś)? 
Czy coś cię zaskoczyło? Czy, poznawszy te dane, chciał(a)byś wprowadzić jakieś zmiany w polityce szkoły?
 

Wykres 2. Prywatność w mediach społecznościowych


Jak zadbać o prywatność w mediach społecznościowych?

W dostępnych badaniach najczęściej natrafiamy na rozdźwięk pomiędzy tym, co jest, a tym, co mogłoby być, gdybyśmy mieli odpowiednie zasoby czasu i umiejętności, a także rozwiązania techniczne i prawne. 
Rodzice – zapytani o to, jakie widzą zagrożenia w korzystaniu z sieci przez najmłodsze dzieci – najczęściej odpowiadają, że są to reklamy przedstawiające przedmioty przyciągające uwagę dzieci, takie jak słodycze czy zabawki (52%), treści pozbawione walorów edukacyjnych (35%) albo filmy „przeładowane” kolorami i dźwiękami (39%); tylko 14% badanych twierdzi, że są to treści przedstawiające zachowania ryzykowne lub destrukcyjne (np. skoki z wysokości), a 5% – obawia się podpinania niepożądanych stron internetowych (np. z pornografią) pod strony, na których dzieci oglądają bajki. 
Jednocześnie badania jasno wskazują, że zaledwie 18% dzieci w wieku do 6. roku życia korzysta z urządzeń mobilnych w towarzystwie innego dziecka lub dorosłego, a 7% rodziców przyznaje, że ich dziecko nigdy nie korzysta z nich w towarzystwie osoby dorosłej. Wśród starszych uczniów korzystanie z urządzeń mobilnych w towarzystwie dorosłego zdarza się znacznie rzadziej. Respondenci zdają się rozumieć, dlaczego dzieci nie powinny surfować po internecie same, ale nic z tym nie robią. 
Podobnie sytuacja przedstawia się w mediach i aplikacjach społecznościowych, z których większość umożliwia założenie konta użytkownikom od 13. roku życia (w tej grupie są: Facebook, Instagram, Snapchat, YouTube, TikTok). Tymczasem już 27% dzieci w wieku 7–9 lat i 55% w wieku 10–12 lat publikuje w nich treści. Oznacza to, że dorośli – od twórców aplikacji, po rodziców – akceptują fikcję działania przepisów prawnych. Na szczęście wszystkie badane dzieci rozumieją, że w internecie należy chronić swoją prywatność, i stosują różne znane sobie sposoby. Ogromna większość wie, że nie wolno udostępniać nikomu swojego loginu i hasła ani wysyłać obcym swoich zdjęć. 
Niestety za wiedzą nie idzie otwartość na rozmowy o trudnych sytuacjach w sieci. Polskie wyniki międzynarodowych badań EU Kids Online z 2018 roku wskazywały na to, że tylko połowa badanych rodziców rozmawiała z dziećmi na temat bezpiecznego korzystania z internetu i płynących z niego zagrożeń. Dla edukatorów oraz inicjatorów programów edukacyjnych jest to ważna podpowiedź: potrzebujemy pracować nad przestrzenią do komunikacji i rozmowy o działaniach w sieci, aby kompetencje cyfrowe nie były tylko wyuczonymi formułkami.

Korzyści płynące z racjonalnego korzystania z sieci

Jednak internet to nie tylko zagrożenia. Wśród korzyści wynikających z używania go rodzice wymieniali przede wszystkim te dydaktyczne, takie jak nauka języków obcych, liczenia, rysowania i nauka kolorów. Przy niewielkiej pomocy osoby dorosłej internet może stać się doskonałym narzędziem do rozwijania pasji i zainteresowań dziecka. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na rolę serwisów wideo, które dominują wśród źródeł edukacyjnych przeznaczonych dla dzieci i nastolatków. Z jednej strony są to miejsca, w których znajdziemy często wysokiej jakości i łatwo dostępne treści rozwijające wiedzę i pasje, z drugiej jednak – wielu rodziców nie zna się na ustawieniach tych serwisów i nie wie na przykład o możliwości włączenia wersji dla dzieci. Respondenci wskazywali także na kwestię nabywania umiejętności mądrego i skutecznego posługiwania się nowymi technologiami, które w ich opinii są niezbędne dla funkcjonowania ich dzieci w świecie gwałtownych zmian technologicznych.
Otwarta rozmowa o serwisach wideo może być dobrym punktem wyjścia do budowania partnerskich relacji nauczycieli z uczniami – ponieważ równie często, jak uczniowie, z zasobów internetu korzystają nauczyciele (serwis YouTube oraz wyszukiwarka grafiki Google były dwiema najczęściej wymienianymi przez nauczycieli portalami, z których korzystali w poszukiwaniu materiałów do przygotowania lekcji). 

Bądź przykładem i dbaj o siebie

Chociaż zarówno rodzice, jak i nauczyciele/nauczycielki z twojej szkoły mogą tego nie dostrzegać, uczniowie i uczennice doskonale zdają sobie sprawę z tego, ile czasu dorośli spędzają przed ekranem. Według amerykańskiej badaczki Catherine Steiner-Adair 70% dzieci uważa, że ich rodzice mają podwójne standardy dotyczące technologii, czasu i zasad korzystania z urządzeń. To samo sądzą o nauczycielach. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, że same będą skracać czas spędzony z elektroniką czy szczerze rozmawiać o tym z dorosłymi. Dlatego twoją rolą jako dyrektora/dyrektorki szkoły jest stworzenie warunków i atmosfery do otwartej i szczerej rozmowy z nauczycielami, rodzicami i uczniami na temat takich standardów korzystania z technologii, które są jasne i akceptowalne dla...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy