Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie psychiczne

20 października 2022

NR 123 (Październik 2022)

Zwykła rozmowa, niezwykłe efekty. Jak wzmacniać w szkole dobre relacje?

0 129

Każdy, kto ma jakąkolwiek styczność ze szkołą, wie, że tutaj najbardziej deficytowym towarem jest czas. Brakuje go właściwie na wszystko, począwszy od realizacji przeładowanych programów nauczania, po organizację zajęć dodatkowych czy przygotowanie materiałów dydaktycznych dla uczniów. Niestety, co widać coraz częściej, nie ma czasu nawet na zwykłe rozmowy z uczniami, ich rodzicami i nauczycielami. Jak znaleźć na nie czas? Jak dostrzec wartość prostej rozmowy w procesie budowania relacji, udzielania wsparcia emocjonalnego uczniom oraz wzmacniania ich kondycji psychofizycznej?

„Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny”.
Ernest Hemingway

POLECAMY

Napisano bardzo wiele mądrych i wartościowych dysertacji na temat komunikacji i komunikowania się. Tyle samo, a nawet więcej można znaleźć publikacji o budowaniu pozytywnych relacji. Szereg z tych materiałów ma odniesienie do szkoły. Nie sposób tutaj dokonać nawet bardzo krótkiej syntezy wniosków płynących z dostępnych opracowań. 

Wiele informacji na ten temat nauczyciele otrzymują podczas różnego rodzaju szkoleń, kursów, webinarów, dostępnych w formie stacjonarnej oraz zdalnej. Istnieje nawet możliwość certyfikacji z zakresu komunikacji i relacji na podstawie samokształcenia w formie wykupionego dostępu do różnej objętości i zawartości ebooków. 

Jak widać, wachlarz możliwości z zakresu doskonalenia wiedzy i umiejętności w obszarze kompetencji komunikacyjnych jest bardzo szeroki. Wystarczy odrobina dobrej woli, motywacji, trochę wolnego czasu i już wszystko wiadomo – jasne się staje, jak skutecznie rozmawiać oraz jak efektywnie budować dobre relacje w szkole.

Nauczanie, a nie rozmawianie

Nie dla każdego jednak jest to takie oczywiste, jakby się mogło wydawać. Istnieje liczne grono pedagogów mających odmienne zdanie, którzy uważają, że ich obowiązkiem jest nauczanie, a nie rozmawianie. Argumentują to tym, że ich praca w szkole jest rozliczana na podstawie wyników w nauce uczniów oraz ich osiągnięć, np. olimpiad. Dlatego są mocno skoncentrowani na dydaktyce, realizacji programów nauczania, ocenianiu, korygowaniu błędów, upominaniu, wysyłaniu uczniów niezdyscyplinowanych i niezmotywowanych do pedagoga szkolnego lub dyrektora, a w ostateczności – wpisywaniu zagrożeń oraz nieklasyfikowaniu. Treści przedmiotowe stanowią absolutny priorytet. 

Wielu nauczycieli zapomina, że do ich obowiązków należy nie tylko wyznaczanie i realizowanie celów poznawczych z zakresu wiedzy. Dbając jedynie o to, co uczeń wie, pomijają dwa kluczowe cele w obszarze rozwijania kompetencji oraz kształtowania postaw. I nie chodzi tutaj o umiejętności i postawy wynikające jedynie z treści przedmiotowych. 

Osiem kluczowych obszarów

W tym kontekście warto przywołać zalecenia Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 stycznia 2018 r. w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie. W załączniku do wniosku opisano osiem kompetencji kluczowych ważnych dla edukacji i wychowania w szkole, wśród których znajdują się kompetencje osobiste, społeczne i w zakresie uczenia się.

Nauczyciele, zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, mają za zadanie wspierać uczniów w ośmiu kluczowych obszarach. Powinni uwzględniać to podczas procesów edukacyjnych, wychowawczych i opiekuńczych. Obowiązują ich również odpowiednie zapisy dotyczące kształtowania kompetencji w szkolnej dokumentacji ich pracy.

Pomijając wszelkie formalności, warto zastanowić się nad tym, jakie korzyści mogą wszyscy odnieść ze wspierania osobistego i społecznego rozwoju uczniów. Mowa tutaj między innymi o doskonaleniu umiejętności uczenia się, współpracy, budowaniu relacji, motywacji, radzeniu sobie ze stresem oraz o pozytywnym nastawieniu do własnego dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego.

Czy to tylko większe obciążenie biurokratyczne?

Czy ktoś zaprzeczy wartościom płynącym z konstruktywnego porozumiewania się, pozytywnych kontaktów międzyludzkich oraz prawidłowych interakcji społecznych? Czy bez nich można wyobrazić sobie funkcjonowanie jakiekolwiek społeczności, w tym szczególnie szkoły? W jaki sposób nauczać i uczyć się bez umiejętności komunikacyjnych?

Pytania te mają charakter retoryczny, jednak są i tacy nauczyciele oraz specjaliści z obszaru edukacji i wychowania, którzy udzielają negatywnych odpowiedzi, a swoje stanowisko argumentują sukcesami zdalnej edukacji, która właściwie wykluczyła z procesów dydaktycznych bezpośrednią komunikację oraz relacje. 

Pomimo niechęci do doskonalenia kompetencji osobistych i społecznych wyrażanej przez wielu nauczycieli, istnieje grupa pedagogów z zaangażowaniem realizujących cele wynikające z zaleceń Rady Unii Europejskiej. Dostrzegają w tym szereg możliwości rozwojowych dla swoich uczniów, a nie dodatkowe większe obciążenie biurokratyczne. 

Kultura języka w szkole

Kształtowaniu umiejętności konstruktywnego porozumiewania się w różnych środowiskach, nawiązywaniu i utrzymywaniu kontaktów międzyludzkich oraz doświadczaniu interakcji społecznych służy postawa otwartości na dialog i drugiego człowieka. Podstawą jest tutaj zrozumienie i akceptacja wartości prostej rozmowy w procesie budowania relacji, udzielania wsparcia emocjonalnego uczniom oraz wzmacniania ich kondycji psychofizycznej. 

Czasami nie trzeba zbyt wiele, aby nawiązać dobre relacje z uczniami i rodzicami. Można darować sobie wyszukane metody, skomplikowane techniki, abstrakcyjne modele, nowoczesne triki oraz modne schematy. Warto zacząć od rzeczy najprostszych i najbardziej oczywistych, o których bardzo często zapomina się w natłoku teoretycznych dyskursów.

Uprzejme zachowanie, życzliwa postawa oraz zwroty grzecznościowe to absolutna podstawa. Nie tylko uczniowie są zobowiązani do używania słów: dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, przepraszam. Kultura obowiązuje całą społeczność szkolną. Jednak nie wszyscy pedagodzy są przekonani o konieczności takiego zwracania się do dzieci i młodzieży.

Wiedza o życiu a wiedza przedmiotowa

Uczniowie mają prawo do grzecznego traktowania. Nie można wymagać od dzieci i młodzieży okazywania komuś szacunku, jeśli im samym się go odmawia. W kontaktach międzyludzkich funkcjonują konkretne zasady obowiązujące wszystkich uczestników komunikacji bez względu na ich wiek i status społeczny. W przypadku wątpliwości warto zapoznać się z obowiązującymi zawsze, wszędzie i wszystkich bez wyjątku regułami savoir vivre’u. 

W wolnym tłumaczeniu wiedza o życiu ma niewiele wspólnego z wiedzą przedmiotową. Egzaminu z tego nie ma, nie podlega ani bieżącej, ani końcowej ocenie, niezapowiedzianej kartkówki też z niej nie można zrobić. Jednak czy rzeczywiście w szkole chodzi tylko o to, żeby sprawdzać, oceniać oraz osiągać najwyższe wyniki na egzaminie?

W tym miejscu można przytoczyć kilka przykładowych komunikatów: „Wejść do klasy!”, „Do tablicy!”, „Rozejść się!”. Krótkie polecenia pozwalają na zaoszczędzenie cennego czasu albo po prostu są oznaką sprawowanej władzy. Ktoś mógłby stwierdzić, że to standardowe wypowiedzi w szkole, a dla kogoś innego jest to przejaw arogancji.

Co by się stało, gdyby te zdania przybrały zupełnie inną, bardziej uprzejmą formę? Może zabrzmią: „Proszę, wejdźcie do klasy”, „Zapraszam do klasy”. Wezwanie „Do tablicy” można zastąpić zaproszeniem: „Zapraszam do odpowiedzi” lub „Proszę, podejdź do tablicy”. Z kolei żądanie rozejścia się załagodzi inny zwrot: „Przepraszam, zróbcie mi przejście”. To niby zwykłe słowa, a różnica w przekazanej wiadomości jest niezwykła.

Uprzejmość, życzliwość, szacunek oraz kultura wypowiedzi to ważne elementy podczas budowania relacji w szkole. Często mówi się o różnorodnych działaniach w tym obszarze, które warto wdrożyć w placówce oświatowej. Jednak zanim rozpocznie się procesy głębokich zmian, fantastycznych innowacji lub złożonych projektów, warto zacząć od najprostszych działań. Zawsze można zapytać uczniów lub rodziców, co oni o tym sądzą.

Obudzić w uczniu gotowość do działania

Jeśli nie wiadomo, jak zacząć taką zwykłą, prostą rozmowę z uczniami, to można po prostu zapytać ich o coś. Oczywiście nie chodzi tutaj o pytania dotyczące głównych bohaterów omawianej właśnie lektury, przybliżonej wartości liczby p czy wielkości stopa bezrobocia. Bardziej adekwatne są tutaj pytania otwarte o poczucie dobrostanu.

„Co słychać? Co dobrego wydarzyło się u ciebie? Z czym przychodzisz na zajęcia? Jak się dzisiaj czujesz? Czym chcesz się podzielić? Co nowego? O jakim swoim sukcesie opowiesz nam dzisiaj? lub po prostu: O czym chcesz mi dzisiaj powiedzieć?” – To pytania dotyczące różnych obszarów, takich jak między innymi emocje, doświadczenia, problemy, osiągnięcia i inne ważne dla uczniów kwestie, przy czym całkowicie pomijają treści przedmiotowe. 

Pytania otwarte bardzo dobrze sprawdzają się na początku oraz na końcu zajęć – jako forma podsumowania. Zanim uczniowie poznają temat, cele zajęć, kryteria sukcesu, otrzymują od osoby uczącej przestrzeń dla siebie. Po takiej krótkiej rozgrzewce łatwiej im wejść we właściwy tok lekcji. Rozgrzewka ma za zadanie obudzić w nich gotowość do działania. 

Jako analogia może posłużyć lekcja wychowania fizycznego, gdzie uczniowie nie rozpoczynają treningu bez wcześniejszego rozgrzania ciała. Oczywiście na innych zajęciach nie chodzi o podniesienie tętna i zaangażowanie mięśni do pracy, ale raczej o stworzenie optymalnych warunków do aktywnego udziału w zajęciach oraz o zwiększenie motywacji.

Rozpoczynanie zajęć w ten sposób pozwala również zaspokoić podstawowe potrzeby uczniów związane z poczuciem przynależności, bezpieczeństwem emocjonalnym oraz świadomością własnej kompetencji. To z kolei ma bezpośrednie przełożenie na poczucie własnej wartości i wzmocnienie w zakresie podejmowanych działań.

Jedno zwykłe pytanie – a tyle niezwykłych efektów. Warto zatem wygospodarować kilka minut we wstępnej fazie zajęć i poświęcić je prostej rozmowie z uczniami. Dzięki temu zostanie zainicjowany i wzmocniony proces budowania relacji, udzielania wsparcia emocjonalnego uczniom oraz wzmacniania ich poczucia psychofizycznego dobrostanu.

Wystarczy kartka papieru oraz ołówek

Otwieranie dialogu z uczniami, zarówno w wymiarze zespołowym, jak i indywidualnym, aktywuje integrację grupy, poznawanie innych oraz siebie. Warto zatem zainwestować trochę czasu w proste ćwiczenia integrujące. Zazwyczaj organizuje się je na początku zajęć, aby kształtować pozytywną atmosferę. Efekty są nie do przecenienia.

Proste aktywności w obszarze zintegrowania zespołu służą budowaniu, utrzymywaniu oraz zacieśnianiu relacji w klasie. Uczniowie lepiej poznają swoich kolegów i koleżanki, ale również otrzymują wgląd w samych siebie. Mogą także konfrontować własne doświadczenia z doświadczeniami innych osób. To cenna wiedza, której nie zdobędą z książek. 

Integracja otwiera uczniów, co z kolei ma przełożenie na wiele spraw. Przede wszystkim ułatwia porozumienie. Uczniowie chętniej rozmawiają ze sobą oraz z nauczycielami, gdy lepiej się znają. Poza tym czują się bezpiecznej i łatwiej akceptują popełniane błędy, a to z kolei wpływa na ich większą motywację do zdobywania nowej wiedzy i umiejętności. Chętniej podejmują wyzwania, szukają rozwiązań, pytają.

Integracja to szerokie pojęcie, a katalog metod integrujących jest bardzo bogaty. Nauczyciele mogą korzystać z ćwiczeń ruchowych, plastycznych, słownych, wizualnych, kreatywnych i wielu innych. Przydatne są również nowe technologie i różne aplikacje. Najważniejszy jest dobry pomysł oraz cel wyznaczony do osiągnięcia.  

Najprostszą techniką integracyjną jest test niedokończonych zdań, do którego wystarczy kartka papieru oraz ołówek. Metoda pozwala na spontaniczną ekspresję oraz wyrażenie prawdziwych myśli, emocji, doświadczeń. Wystarczy jedno lub kilka zdań, może też być ich cała lista. Dłuższe wypowiedzi mogą zostać zastąpione pojedynczymi słowami kluczami.

Ciekawe rozwiązanie stanowi dopasowanie niedokończonych zdań do problematyki zajęć. Jeśli na godzinie wychowawczej omawiane będą kwestie związane z wymarzonym zawodem, wówczas warto zapytać o predyspozycje zawodowe uczniów. Mniej istotne będą tutaj zagadnienia związane na przykład ze stresem, bezpieczeństwem czy higieną. 

Katalog wartości istotnych dla uczniów

Integracja to nie tylko ćwiczenia i zabawy pozwalające na budowanie więzi w grupie. Dzięki zadaniom integrującym oraz aktywnościom umożliwiającym poznanie zasobów własnych dzieci i młodzieży osoba ucząca może dokonać rozpoznania obszaru bardzo ważnego dla szkolnej społeczności. Chodzi tutaj mianowicie o katalog wartości istotnych dla uczniów oraz dla wszystkich osób zaangażowanych w życie szkoły. 

Jeśli nauczyciele wiedzą, co jest ważne dla ich uczniów, wówczas mogą się z nimi skuteczniej i efektywniej porozumiewać. Świadomość świata wartości pozwala na poznanie języka, którym oni mówią o ważnych dla siebie sprawach. To także możliwość odczytania i wskazania konotacji, odniesień oraz różnych kontekstów słów oraz całych wypowiedzi. 

Definiowanie pojęć oraz związanych z nimi wartości a następnie uwspólnianie obrazu świata ma kluczowe znaczenie dla komunikacji i komunikowania się, współdziałania w zespole oraz wzmacniania kondycji psychofizycznej uczniów. Pomieszanie języków, jak na wieży Babel, nigdy nie służyło porozumieniu. 

Jako że biblijną opowieść słyszeli wszyscy, warto w tym miejscu przywołać mniej znaną przypowieść o winogronach. To historia opowiedziana przez mistycznego perskiego poetę Rumi, który założył bractwo tańczących derwiszy. Traktuje ona o poszukiwaniu porozumienia, które bywa utrudnione z powodu braku znajomości języka. 

Czterech biedaków prosiło o datki przed meczetem. Gdy już otrzymali monetę, wówczas zaczęli dyskutować o tym, na co mają ochotę. Żebracy kolejno wypowiedzieli swoje życzenie we własnym języku. Nie mogli dojść do porozumienia, mimo że każdy z nich prosił o to samo. Wszystkim z nich chodziło właśnie o tytułowe winogrona. 

Gdyby bohaterowie opowieści potrafili wspólnie nazwać to, co jest dla nich ważne, czego potrzebują, na czym im zależy, co ma dla nich wartość, wówczas doszliby do porozumienia i w efekcie zaspokoili głód oraz pragnienie. Niestety, mówili różnymi językami, co oddalało ich od siebie. Co by się stało, gdyby poszukiwali tego, co ich łączy, a nie koncentrowali się na tym, co dzieli? 

Kiedy lepiej nie rozmawiać wcale

W zwykłej rozmowie nauczyciela z uczniem nie sprawdzą się skomplikowane techniki komunikacyjne lub modne strategie coachingowe. Na pewno jednak przyda się prosta stara zasada, znana już od starożytności – zasada trzech sit. Warto przedstawić dzieciom i młodzieży tę zasadę. Oczywiście przywołana reguła obowiązuje również nauczycieli. 

Grecki filozof Sokrates jako pierwszy opowiedział o trzech sitach. W krótkim apologu opisał sytuację, kiedy to przyszedł do niego pewien człowiek i chciał podzielić się z nim informacją o zachowaniu przyjaciela. Zanim jednak przekazał wiadomość, Sokrates przerwał jego wypowiedź aż trzy razy i zadał mu tyle samo pytań.

...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy