Po ukończeniu szkoły podstawowej postanowiłam kontynuować rodzinny fach i wybrałam technikum ekonomiczne. Okazało się, że w szkole mieliśmy klasy wojskowe. Część uczniów chodziła po szkole w mundurach, a dodatkowo, co cieszyło najbardziej, odbywaliśmy regularne zajęcia na szkolnej strzelnicy. Kiedy teraz wspominam tamte czasy, nauka zakładania opatrunku, pierwszej pomocy czy użycia broni była dla nas uczniów czymś fascynującym, czymś co dodawało barw nudnej rzeczywistości szkolnej.